17 marca 2005

# 93

To jest Asia. Asia pracowała kiedyś jako sekretary, teraz pracuje gdzie indziej, a sekretary jestem ja. I tak sobie czasem z Asieńką rozmawiamy, jak w robocie wieje nudą:

Joasia: słyszałam że tak pięknie i wiosennie teraz się ubierasz
Joasia: że się w firmie wszystkim chce pracowac
Ja: w tym sezonie stawiam na kolor
Ja: moda to ja

--

Joasia: HELP kurwa help
Joasia: ja pierdole
Joasia: kurwa chuj wszystko
Ja: ???? co jest
Joasia: ROMAN
Joasia: ROMAN teoretyzuje gdzie maja stać
Joasia: BIURKA
Joasia: mam dosyć spierdalam
Joasia: nie to nie dla mnie taki Roman

Joasia: jo jo chcę ci tylko powiedzieć że mam Romana to juz wiesz - a Roman na swoim monitorze poustawiał piórka kasztany kamyczki i orzechy...jeszcze kurwa takiego cyrku nie widziałam konam tu ze smiechu wiszą nad moja głowa kalendarze z kotami ogólnie to mega wiocha!!!!
mówi do mnie - ty pochowaj wszystko
Joasia: a ja przyjdę i przyniosę swoje rzeczy

--
Joasia: http://rozrywka.onet.pl/prasa/1947,1219035,1,index.html - fakny artykuł
Joasia: nie wiem czy ty coś z tego pamiętasz
Ja: gume donald oczywista
Joasia: a wyciskane czeskie mleko w tubie
Joasia: !!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja: TEZ to bylo cos
Ja: boze
Ja: dziadek nam to kupowal, prawdziwe swieto bylo
Joasia: pyszota
Joasia: a VISOLVIT mniam
Ja: oja no i vibovit ale visolvit byl bardziej kwasny i hard corowy
Joasia: i farbował jęzor
Ja: tak
Ja: byla jeszcze guma turbo ale to potem juz
Joasia: orenżada w woreczku
Joasia: no turbo pamietam
Joasia: jakas rakotwórcza była
Ja: i byla plota ze guma turbo jest rakotworcza wiec przestali ja sprzedawac :D
Ja: yeah orezada si si
Joasia: joł
Joasia: ziom
Ja: no joł

Brak komentarzy: